,że jest zima ,wszędzie leżał biały puch.W moim domu nie było za ciepło ,ale zimno też nie było.Do moich uszu dotarło głośne otwieranie drzwi ,lekko odwróciłam się w drugą stronę i pozwoliłam ,aby moje łzy spłynęły z moich polików.Był to mój mąż ,pewnie dziwicie się dlaczego ryczę ,a to bardzo proste.Ja wyszłam za niego tylko dlatego ,że moja siostra jest bardzo chora ,a nie miałam pieniędzy na leczenie jej.Mój tata to wymyślił ,powiedział ,że dam radę i dam.Byłam ciekawa co teraz robi ,więc przegryzłam dolną wargę i wstałam.Otarłam dłoniom łzy i poszłam do naszej sypialni ,ponieważ tak wymyślili jego rodzice ,musiałam z nim spać.Otworzyłam drzwi i rozglądałam się po pokoju ,nie było go.Podeszłam do łazienki zapukałam ,nikt nie odpowiedział ,więc został tylko jedno pomieszczenie Kuchnia.Zeszłam na dół i pokierowałam się w skazane miejsce.Siedział na krześle i palił fajkę.Nie mogłam na to patrzeć.
-Co się stało?-zapytałam szeptem
-Nic, dlaczego płaczesz ?-zapyta
-A to ! nic takiego ,co tobie?-zapytałam ponownie
-Wkurzył mnie ktoś w pracy-powiedział
Odwróciłam się w stronę lodówki i wyjęłam sobie coś do jedzenia
-Jesteś głodny?-zapytałam
-Trochę-powiedział,widziałam ,że się mi przygląda
-Proszę
-Dziękuje-uśmiechnął się
Zjadliśmy i poszliśmy na kanapę ,włączył jakąś komedię.Nie oglądałam jej patrzyłam jak się śmieje z filmu.Odwrócił się do mnie.Przybliżył się troszkę do mnie i złączył nasze usta w gorącym pocałunku.
